Ten czarujący świat pełnych opowieści stworzonych przez braci Grimm, czy Andersena od lat pozostaje niezmiennie fascynujący dla każdego dziecka i jego rodzica. Przeczytaj, dlaczego wybierając książkę do wspólnego czytania z dzieckiem, warto sięgnąć po stare bajki i przypomnij sobie klasyczne baśnie.
Najpopularniejsze bajki z lat 90. Oto dzieciństwo w pigułce! Klaudia Pytlak. 16 stycznia 2022, 10:10 Jeśli pamiętacie te bajki, prawdopodobnie wychowaliście się w latach 90. Gdy byliście
Filmed and edited by Paradise Studiohttp://studioparadise.plhttps://www.facebook.com/studioparadisefoto/Muzyka:Chris Norman & Suzi Quatro - Stumblin' In
Dobranocki. Dobranocka, także wieczorynka – 1) emitowany na antenie radiowej lub telewizyjnej program dla dzieci na dobranoc, w radiu najczęściej słuchowiska, w telewizji seriale animowane lub lalkowe; 2) wtórnie nazwa ta używana jest współcześnie także na określenie bajek do czytania na dobranoc, np. zbiory dobranocek
Bajki Disneya sprawiają radość dzieciom już od dziesiątek lat. Nic dziwnego, są pełne magii! Jeśli szukasz pomysłów na bajkę dla przedszkolaka, spójrz na nasze propozycje filmów dla 3-latków, 4-latków i 5-latków. Pamiętaj jednak, że dzieci w wieku 2-5 lat nie powinny oglądać telewizji dłużej niż przez godzinę dziennie.
Polskie filmy dla dzieci z lat 80. i 90. Szukając fajnego filmu na domowy seans, warto przypomnieć sobie tytuły, które sami oglądaliśmy jako dzieci. Oto pięć najlepszych polskich filmów z lat 80. i 90., które zachwycą i rozbawią wasze dzieci. Z pewnością sami z sentymentem zasiądziecie przed telewizorem albo komputerem!
Zatańcz do rytmu utworu Stayin' Alive w jednym z tych strojów z lat 70. Rozszerzane spodnie, koszule z szerokim kołnierzem i duże fryzury afro właśnie zawitały do Funidelii! Lata 70. to dekada disco i filmu Gorączka Sobotniej Nocy. Koniec ruchu hipisowskiego z 1969 roku miał pewien wpływ na następne dziesięciolecie, część stylu
ulY2nn. Archiwum / Czy wiecie ile lat miał Papa Smerf, gdzie znajdowało się laboratorium Dextera, czym zajmowała się banda Drombo? Niezależnie od odpowiedzi – zapraszam na podróż po krainie kreskówek z dzieciństwa. Ogólnie przyjęte jest utyskiwanie na fatalny wpływ telewizji na dzieci, a i nam, jako harcerzom, bliska jest idea ściągania dzieciaków z wygodnej kanapy przed 50-calowym ekranem i wciągania na twardą kanadyjkę w dziesięcioosobowym NS-ie. Mimo wszystko większość z nas musi przyznać, że sporą część dzieciństwa spędziła przed kineskopową lampą. Spytałem wędrowników w różnym wieku o ich ulubione kreskówki z dzieciństwa. W większości przypadków w oczach moich rozmówców natychmiast pojawiał się błysk wspomnień, a mój ołówek nie nadążał z notowaniem długiej listy błyskawicznie wymienianych tytułów. Jak jednak wiadomo i telewizja, i gusta są zmienne w czasie, a że nasz pion wędrowniczy wiekowo rozciąga się szesnastu aż do dwudziestu pięciu lat, to dzieciństwo jednych jest dorastaniem drugich, a dzieciństwo innych – niemowlęctwem kolejnych. Nie dziwi więc, że lista spisanych przeze mnie tytułów różni się zależnie od wieku ankietowanego. Są jednak także i takie tytuły, które „łączą pokolenia” i były równie często wskazywane przez starszych i młodszych. Garść klasyki Ten rozdział otwiera opowieść o pewnej leśnej społeczności osobników o odcieniu skóry zbliżonym do koloru przysłowiowych migdałów. Mieszkają w wydrążonych grzybach i noszą białe rajtuzy z wycięciem na ogonek oraz białe czapki. Wiecie już? Tak, to właśnie Smerfy – dzieci belgijskiego rysownika Peyo, zekranizowane przez Amerykanów z wytwórni Hanna-Barbera i emitowane na antenie TVP z przerwami od 1987 roku do dzisiaj. Pierwotnie Smerfów w wiosce było dokładnie sto, przy czym – jak wiemy – każdy miał wyznaczoną charakterystyczną rolę (Osiłek, Łasuch, Śpioch itd.) Ich politycznym przywódcą był ubrany na czerwono 540-letni Papa Smerf. Moi rozmówcy pytani o ulubionego Smerfa często wskazywali gnębionego w wiosce za swoją przemądrzałość Ważniaka. Rozmówczynie natomiast utożsamiały się ze Smerfetką, przez długi czas jedyną przedstawicielką płci pięknej w wiosce (do czasu pojawienia się rudej Sasetki). Wspomnijmy jeszcze, że Smerfy smerfowały zawsze przesmerfnie po smerfowemu, a ich popularność została w latach 90. przekuta na serię trzynastu (!) kaset pt. Smerfne Hity (teksty Jacka Cygana do melodii przebojów disco np. To nasz Papa Smerf na melodię I’m a Barbie Girl zespołu Aqua AD 1998) Bez dwóch zdań najbardziej pamiętnym elementem bajki była piosenka z czołówki w brawurowym wykonaniu Andrzeja Zauchy: „Abrakadabra, to czary i magia…” Ciekawe, że inna leśna społeczność o mizernym wzroście, Disneyowskie Gumisie, nie była lubiana już tak powszechnie – choć nie można im odmówić popularności. Była to siódemka niedźwiedziopodobnych stworków, których imiona zawsze kończyły się na -i (Sami, Tami, Grafi itd.), a które mieszkały w wydrążonym drzewie. Wyróżniały się niezwykłą skocznością zawdzięczaną tajemniczemu sokowi z gumijagód. Przepis na sok był obiektem marzeń złego księcia Igthorna, który próbował go zdobyć, mając do pomocy armię ogrów, a przede wszystkim swego pomocnika, małego Toadiego, który nie tytułował go inaczej jak „księciuniu”. Bez dwóch zdań najbardziej pamiętnym elementem bajki była piosenka z czołówki w brawurowym wykonaniu Andrzeja Zauchy: „Abrakadabra, to czary i magia…” Rozpatrując bajkowych bohaterów coraz większych rozmiarów, dochodzimy do znanej i sympatycznej rodziny Muminków. Muminki to pierwotnie bohaterowie cyklu książek fińskiej autorki piszącej po szwedzku – Tove Jansson. Książki stały się podstawą kilku ekranizacji. Jedną z nich stworzyło (w technice lalkowej) polskie studio Se-Ma-For w latach siedemdziesiątych. Czytelnikom jednak pewnie bardziej znana jest rysunkowa wersja holendersko-japońsko-fińska (!) emitowana w latach 90. w TVP. Oprócz tytułowych bohaterów w Dolinie Muminków żyją też Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, Panna Migotka, Paszczaki i wielu innych – jednak w dziecięcej pamięci najsilniej zapisała się przerażająca, mroźna i samotna Buka oraz tajemniczy Hatifnatowie, którzy podczas burzy świecą w ciemności. Skoro już padła nazwa łódzkiego studia Se-Ma-For, zatrzymajmy się na chwilę przy produkcjach rdzennie polskich. Wyżej wspomniana wytwórnia, specjalizująca się w produkcjach lalkowych, dała światu dwa seriale o dwóch różnych przedstawicielach gatunku niedźwiedzi, tj. o misiu Uszatku oraz misiu Coralgolu. Z rozmów, które przeprowadziłem, wynika, że miś, którego imię można było stosować jako gotowe ćwiczenie logopedyczne, nie był ulubieńcem dzieci. Sympatii nie można natomiast odmówić bohaterom pochodzącym z Bielska-Białej: psu Reksiowi z jego charakterystycznym stemplem z czołówki oraz Bolkowi i Lolkowi (a także niewymienionej w tytule Toli), którzy z racji wieku (kreskówka była tworzona w 1963 roku) są już dziś raczej poważnymi panami Bolesławem i Karolem, ale nadal trzymają się dobrze. Szeregu polskich klasycznych kreskówek dopełnia bardziej fabularne Porwanie Baltazara Gąbki (Carramba!) oraz stareńki Pomysłowy Dobromir (Eureka!). Polonia 1 i inne starocie Ci wędrownicy, którzy załapali się jeszcze na telewizję pierwszej połowy lat 90., z rozrzewnieniem wspominają niezwykle popularne japońskie kreskówki puszczane na nieco już zapomnianym kanale Polonia 1 w godzinach „poszkolnych”. Była to jedna z pierwszych komercyjnych stacji w Polsce (odbierająca głównie w większych miastach), finansowana przez kapitał włoski. Tłumaczyło to, czemu kreskówki o skądinąd oczywistym azjatyckim pochodzeniu emitowane były niemal zawsze z włoskim dubbingiem (na który nałożony było oczywiście jeszcze lektor polski). Dodajmy jeszcze, że te czasami dziwaczne seriale to w większości japońskie przeboje anime, ale z końca lat 70.! (Co widać, gdy dzisiaj przyjrzeć się stylistyce ubrań głównych bohaterów). Niemniej popularne były animacje Tygrysia Maska, Generał Daimos, Gigi, Yattaman, a także japońskie wersje anime Księgi Dżungli, Zorro i inne. Jedna z najbardziej pamiętanych produkcji to animowany serial o tematyce piłkarskiej i fabule prostej jak poprzeczka od bramki: Kapitan Hawk. Głównym bohaterem był kapitan drużyny FC Nankatsu, niepokonany Tsubasa, a elementem najbardziej widowiskowym – niesamowite bramkarskie parady Wakabayashiego lub Wakashimazu. Niemniej popularne były animacje Tygrysia Maska (o zamaskowanym zapaśniku, byłej sierocie), Generał Daimos (o walce Ziemian z wyglądającymi jak anioły mieszkańcami planety Baam z użyciem wielkich robotów), Gigi (o licealiście, który mimo mizernego wzrostu uprawiał koszykówkę i inne sporty, jednocześnie uganiając się za swą miłością, Anną), Yattaman (o duecie Yattaman, który we wnętrzu Yatta-Psa i innych równie dziwnych konstrukcji walczył ze złą bandą Drombo), a także japońskie wersje anime Księgi Dżungli, Zorro i inne. W podobnym czasie na Polsacie można było zobaczyć równie popularny serial animie Sailor Moon, czyli Czarodziejka z Księżyca, który wdzięcznie łączył typową problematykę trudnego życia dziewczynek w japońskiej szkole z zagadnieniem walki w obronie wszechświata. Telewizja publiczna, która – jak wiadomo – była i jest zobowiązana do pełnienia Misji, emitowała animacje o charakterze nieco bardziej edukacyjno-wychowawczym. Wśród pamiętnych tytułów wymienię trzy najbardziej „kultowe”: Było sobie życie… – animacja francuska o charakterze stricte edukacyjnym, która różne biologiczne procesy z wnętrza naszego organizmu potrafiła przekształcić w fabułę fascynującej bajki, Muzzy in Gondoland – kreskówka do nauki języka angielskiego, której bohaterem był zielony stwór Muzzy żywiący się zegarkami i lądujący kosmicznym statkiem w Gondolandzie rządzonym przez Króla i Królową, i wreszcie Tajemnicze Złote Miasta – francusko-japoński serial, w którym trójka bohaterów poszukiwała Złotego Miasta w Ameryce Łacińskiej, a każdy odcinek kończył się krótkim filmem dokumentalnym o kulturach Ameryki prekolumbijskiej. Cartoon Network i bohaterowie nowsi Kreskówki, które powstały dla tej stacji, wyróżniały się charakterystycznym stylem animacji, prostym i wyrazistym rysunkiem oraz ostrym humorem. W roku 1998 na polskim rynku telewizyjnym pojawiła się nowość w postaci pierwszego kanału w całości skierowanego do dzieci. Był to amerykański Cartoon Network (związany z wytwórnią Hanna-Barbera), który z kolei zostawił wiele wspomnień w głowach wędrowników chodzących obecnie do liceum. Kreskówki, które powstały dla tej stacji, wyróżniały się charakterystycznym, nowym stylem animacji, prostym i wyrazistym rysunkiem oraz dość ostrym humorem, miejscami ocierającym się o pure-nonsens, paradoks lub grę z konwencją tradycyjnych animacji. Jednym z pierwszych takich seriali były Dwa głupie psy (Two Stupid Dogs), którego autorzy, Genndy Tartakovsky i Craig McCracken, stali się potem ojcami chrzestnymi dwóch dużo bardziej znanych animacji – odpowiednio Atomówek (The Powerpuff Girls) oraz Laboratorium Dextera (Dexter’s Laboratory). Pierwsza z nich opowiada historię trzech superbohaterek, Bójki, Bajki i Brawurki, które powstały, gdy Profesor Atomus, tworząc idealne dziewczynki „z cukru, słodkości i innych śliczności” nieopatrznie dopuścił, by do mikstury dostał się związek X. Druga opowiada historię nadzwyczaj zdolnego 10-letniego naukowca Dextera, który pod swoim domem ukrywa przed rodziną niesamowite laboratorium. Choć potrafi uporać się z każdym problemem technicznym, nie potrafi opanować energii własnej siostry, głośnej jedenastolatki Dee-Dee. O ile Dexter stawiał na mózg, to jego całkowitym przeciwieństwem był bohater kolejnej kultowej animacji: Johnny Bravo – wiecznie nażelowany umięśniony narcyz, noszący czarne okulary i takiż t-shirt, nigdy niezrażający się niepowodzeniami swoich miłosnych podbojów. Nieco inny jeszcze styl prezentowały kreskówki Jam Łasica (I. M. Weasel) oraz Krowa i Kurczak (Cow and Chicken), pierwsza o duecie bardzo inteligentnej łasicy i bardzo nierozgarniętego pawiana, druga o rodzeństwie (!) Krowy i Kurczaka. Bohaterowie obydwu tych absurdalnych animacji spotykają się z Czerwonym, tajemniczą postacią podobną do diabła, o którym z całą pewnością wiadomo tylko to, że „nie nosi gatek”. Na zakończenie Pod fragmentami starych bajek na YouTube często można przeczytać „to były czasy!”, „wtedy to były kreskówki, nie to co teraz”, „kultowe”, „najlepsze” itd. Komentarze te nie zmieniają się – niezależnie, czy pisane są pod Pomysłowym Dobromirem, Tygrysią Maską czy Atomówkami. Jak to wyjaśnić? Po prostu kreskówki z danej epoki są niezawodnym wehikułem czasu dla tych, których dzieciństwo przypadło na czas ich emisji. A któż z nas nie chciałby mieć znowu 10 lat?
Nostalgiczne tytuły Szła nocą bajka przez pola i wsiePrzez zaklęty lasSmutno było jej i źleNawet jej przyjaciel księżyc zgasłWtem promyk świeczkiNa dróżkę padłI piosenka hop z okienka Za bajką w ślad "Bajki japońskie" to dziesięciominutowy cykl bajek przedstawiających najsłynniejsze i mniej znane baśnie z drugiego końca świata czyli z Japonii. Nadawane były u nas w środowe dobranocki około godziny 18:50 (proszę mnie poprawić jeśli się mylę). Każda z tych bajek była zrealizowana przez innego twórcę w innej konwencji plastycznej. Ciężko napisać dokładną datę wyświetlania tej serii ... Początkowo stawiałem na koniec lat 70-tych ale mail od internauty (dzięki Łukasz) zmienił mój osąd. Prawdopodobnie seria "Bajki japońskie" leciała w paśmie dobranocki w 1982 lub 1983 roku. Może ktoś ma jakiś program, w którym jest wspomniana ta seria i na zawsze pozbędziemy się niepewności. Pamiętacie jeszcze piosenkę tytułową ? W tle tej piosenki leciał na niebie długi zielony smok a na nim siedział chłopczyk (jak nie pamiętacie jak wyglądał powyżej macie rysunek). Piosenka otwierająca cykl była łagodna w tonie właśnie piosenek japońskich (dla ciekawości podam że oryginał piosenki w języku japońskim jest śpiewany w tym samym tonie) natomiast piosenka końcowa była bardziej żywiołowa. Ciekaw jestem co pamiętacie z bajek. Ja np. pamiętam jak przez mgłę bajkę o psie który był porzucony przez złego pana a był wychowywany od małego przez staruszków. Później pamiętam jego poświęcenie bo poświęcił swoje życie ratując swoich opiekunów przed jakimś potworem. Wzruszyłem się bardzo i może dla tego pamiętam.
W czasach PRL dzieci chodziły grzecznie spać po Dobranocce, emitowanej najczęściej przed głównym wydaniem dziennika TV. Co ciekawe, Dobranocka nadawana była głównie w krajach bloku wschodniego, co nie znaczy, że dzieci były w niej indoktrynowane. Do dziś wiele osób z rozrzewnieniem wspomina dawne bajki na dobranoc, jak Gąska Balbinka, Jacek i Agatka, Reksio czy Bolek i Lolek, które poddawały dzieciom pomysły, w co się bawić i jak spędzać czas na podwórku. Jeśli szukasz więcej informacji i ciekawostek historycznych, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o PRL. Dobranocki w PRL - kto wymyślił bajki dla dzieci w TV Dobranocki - wynalazek demoludów Mało kto wie, że dobranocki dla dzieci były wynalazkiem bloku wschodniego. W krajach zachodnich zaczęły pojawiać się dopiero niedawno, zaś w XX wieku dzieciom poświęcano kanały tematyczne lub kilkugodzinne bloki programowe. W bloku wschodnim, na początku pojawienia się radia i telewizji, dobranocka stanowiła jedyny program dla dzieci. Dobranocki wywodzą się ze starej tradycji czytania dzieciom na dobranoc. Nadawane były w większości krajów bloku wschodniego, początkowo w radio, a następnie w TV. Krótkie programy z bajkami przeznaczano dla dzieci w wieku przedszkolnym i młodszych klas szkoły podstawowej. Trwały od 5 do 30 minut i nadawane były przed lub po głównych wiadomościach dziennika. Pomagały one rodzicom posłać dzieci do łóżek. W Polskiej TV dobranocka nadawana była po godzinie 19, tuż przed wiadomościami. Tradycyjnie po dobranocce dzieci szły spać, a rodzice mogli spokojnie oglądać dziennik TV, a następnie filmy. Mimo niskiego budżetu PRL-owskie bajki stały na bardzo wysokim poziomie. Nie zawierały elementów komunistycznej indoktrynacji, choć może pokazywały trochę socjalistyczne realia. Dobranocki w Polsce w czasach PRL Pierwszą dobranocką, która pojawiła się w radio, a następne w TV, była bajka Piaskowy Dziadek. Dobranocki zaczęto nadawać już w momencie uruchomienia telewizji w latach 50-tych. Trwająca około 15 minut Dobranocka nadawana była przed dziennikiem telewizyjnym. W początkowych latach TV, Dobranocki emitowano na żywo przy użyciu bardzo tanich środków, jak lalki, pacynki czy rysunkowe plansze. Występowały w nich pacynki rozmawiajace z aktorami, na przykład Pan Cerowany czy Miś z okienka. Gąska Balbinka przedstawiana była na serii rysunkowych plansz, zaś głosy Gąski i Kurczaka czytała aktorka. Natomiast Przygody Gapiszona wykorzystywały prymitywną animację, gdzie bohater namalowany był na szkle, za którym przesuwano krajobrazy. W latach 60-tych dzieci oglądały bajkę Jacek i Agatka, gdzie głównymi postaciami były ręce ubrane w czarne rękawiczki z okrągłymi główkami nasadzonymi na palec wskazujący. Dopiero w latach 70-tych w TV pojawiły się zagraniczne kreskówki, zarówno produkcji wschodniej, jak i zachodniej. Szczególnie popularne były bajki czeskie, jak: Krecik, Przygody rozbójnika Rumcajsa czy Bajki z mchu i paproci. Dzieci oglądały bajki rosyjskie, jak Wilk i zając, niemieckie, jak Piaskowy dziadek, czy węgierski Latający zajączek. Rekordy popularności biła austriacko-japońska bajka Pszczółka Maja. Polskie bajki wykonane w różnych technikach powstawały w Studiu Małych Form Filmowych Se-ma-for w Łodzii w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Stworzono wówczas takie kultowe bajki, jak: Bolek i Lolek, Porwanie Baltazara Gąbki, Reksio, Dziwne przygody koziołka Matołka, Zaczarowany ołówek, Pomysłowy Dobromir, Przygody misia Colargola i wiele innych. Najciekawsze, kultowe dobranocki z czasów PRL Dobranocki lat 50-tych i 60-tych Jedną z pierwszych bajek na dobranoc był Pan Cerowany, grany przez aktora lalkarza Huberta Antoszewskiego. Bajka “Miś z okienka” emitowana była w latach 1957 - 1973 i miała zachęcić dzieci i rodziców do czytania książek. Miś rozmawiał z aktorem (Bronisław Pawlik, a następnie Stanisław Wyszyński), wyglądając przez okienko. Bajka ta łączy się z ciekawą anegdotą, jakoby aktor powiedział na zakończenie: “A teraz, drogie dzieci, pocałujcie wujcia Brońcia w d…”, myśląc że kamery są już wyłączone. Potem Bronisław Pawlik przestał występować w dobranocce. W czasach PRL o tej wypowiedzi krążyły różne opowieści, sama zaś wypowiedź podawana jest w różnych wersjach. Co ciekawe, nie wiadomo czy anegdota ta opiera się na faktach, gdyż na żadnym z zachowanych nagrań Misia z okienka, takie zdanie nie pada. Od 1959 roku ukazywała się urocza bajka Przygody Gąski Balbinki oparta na rysowanych planszach i tekstach czytanych przez aktora. Gąska i jej kolega kurczak Ptyś przeżywają różne sytuacje, z którymi radzą sobie bardzo pomysłowo. Co ciekawe, w bajce przedstawiono przyjaźń chłopca i dziewczynki. Gąskę Balbinkę zastąpiły Jacek i Agatka, bajka stworzona przez Wandę Chotomską i emitowana w latach 1962 - 1973. W 1962 pojawiła się kreskówka Bolek i Lolek emitowana do 1986 roku. Pierwowzorem bohaterów byli synowie autora kreskówki Władysława Nehrebeckiego. W kreskówce dwaj chłopcy bawią się na podwórku, odgrywając różne scenki, wcielając się w postacie z książek i filmów, płatając różne figle. Od 1967 do 1990 roku bohaterem kreskówek był wesoły i pomysłowy piesek Reksio, który odgrywał różne zawody, podsuwając dzieciom pomysły, kich mogłyby zostać. Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej - fot. Plushy CC BY-SA Młodym, pomysłowym inżynierem i wynalazcą był Pomysłowy Dobromir, który wymyślał jak uprościć codzienne czynności. Towarzyszył mu wesoły ptaszek i nieco sceptyczny dziadek. Kreskówka obywała się bez głosu i opierała się na historyjce obrazkowej. W latach 1973 - 1975 wyemitowano zaledwie 20 odcinków. Jednym z twórców scenariusza Dobromira był Adam Słodowy słynny popularyzator majsterkowania i prezenter programu Zrób to sam, w którym pokazywał jak łatwo i z ogólnodostępnych przedmiotów samodzielnie zrobić zabawki i przedmioty użytkowe. Podobną bajką był Zaczarowany Ołówek emitowany w latach 1964 - 1977. Młody Piotrek i jego piesek Pimpek rozwiązują najróżniejsze problemy przy pomocy zaczarowanego ołówka. Ołówek, dostarczany przez tajemniczego krasnoludka, sprawia, że wszystkie narysowane nim rzeczy materializują się. Od 1969 do 1970 roku dzieci fascynowała przygodowa seria Porwanie Baltazara Gąbki. Na polecenie króla Kraka, jego nadworny kucharz i smok Wawelski wyruszają na poszukiwanie zaginionego naukowca Baltazara Gąbki. Przeszkadza im w tym szpieg z Krainy Deszczowców. Nagrano tylko 13 odcinków, w czasie których bohaterom udaje się uwolnić uwięzionego naukowca, po czym wracają do Krakowa. Sprawdź także ten artykuł o 10 popularnych bajkach z czasów PRL. Dobranocki lat 70-tych i 80-tych W latach 70-tych bohaterem dziecięcych dobranocek był Miś Uszatek, któremu głosu użyczał Mieczysław Czechowicz. Pierwowzorem Misia Uszatka był postać z książeczek dla dzieci i pisemka dla przedszkolaków Miś. Lalkowy serial, emitowany od 1975 do 1987 zdobył ogromną popularność wśród dzieci przedszkolnych, dla których miś z klapniętym uszkiem wydawał się kolegą z przedszkola. W latach1968 - 1974 emitowano lalkowy serial Przygody misia Colargola, na podstawie opowiadań dziecięcych Olgi Pouchine. Miś Colargol pięknie śpiewa, lubi śpiew i wszędzie się nim popisuje. Jego piękny głos jest przyczyną różnych przygód i tarapatów, gdyż główny bohater bywa porywany przez wielbicieli swojego śpiewu. Wówczas jego przyjaciele Pan Kruk i szczurek Hektor muszą go odnaleźć i uratować z opresji. W latach 70-tych dzieci cieszyły przygody kota Filemona i jego starszego i doświadczonego przyjaciela Bonifacego. Koty żyły w wiosce u babci i dziadka i przeżywały różne przygody. Koty wspólnie odkrywają świat, zaś ich psoty i figle dają się we znaki ich opiekunom. Najpierw nagrano Dziwny świat kota Filemona, a następnie kontynuację Przygody kota Filemona. Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny? Dla 91,1% czytelników artykuł okazał się być pomocny
Get the IMDb AppHelpSite IndexIMDbProBox Office MojoIMDb DeveloperPress RoomAdvertisingJobsConditions of UsePrivacy PolicyInterest-Based AdsIMDb, an Amazon company© 1990-2022 by Inc.
bajki z lat 70 tych