Według historyka Jerzego Ślaskiego, w momencie wybuchu powstania w getcie warszawskim, jego uczestnicy mieli tylko 10 karabinów maszynowych (w tym jedynie dwa lub trzy ciężkie, prawdopodobnie browningi polskiej produkcji), 25 pistoletów maszynowych (głównie niemieckie MP 38/40), ponad 20 karabinów powtarzalnych (polskiej oraz
Pasjonuje się historią i kulturą Polski, Francji i narodu żydowskiego. Redaktor „Wszystko co Najważniejsze". Mieszka w Warszawie. 19 kwietnia 2023 roku obchodzimy 80. rocznicę powstania w getcie warszawskim, pierwszego obywatelskiego powstania przeciwko niemieckiemu okupantowi – pisze Nathaniel GARSTECKA.
TVN24 | 80. rocznica powstania w getcie warszawskim "Skazana na śmierć za życia" opisała, co działo się w getcie warszawskim. Jej dziennik znaleźli na Majdanku
Blisko 2 tys. wolontariuszy rozda w czwartek przechodniom papierowe żonkile - symbole pamięci o powstaniu w warszawskim getcie. Tego dnia przypada 75. rocznica wybuchu tego zrywu. Obok
Dotacje MKiDN. Dotacja: 80. Rocznica Powstania w Getcie Warszawskim. 1. Gra miejska na smartfony. W związku z przypadającą w roku 2023 80. rocznicą Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Getta Warszawskiego zleciło wykonanie aplikacji na smartfony, umożliwiającej stworzenie gry terenowej poświęconej powstaniu.
Walki w getcie warszawskim trwały już ponad dwa tygodnie. O 11 rano Niemcy otoczyli dom przy Franciszkańskiej 30. TVN24 | 80. rocznica powstania w getcie warszawskim. 12 kwietnia 2023, 0:10
78 lat temu, 19 kwietnia 1943 r., w getcie warszawskim wybuchło powstanie. Było ono największym zbrojnym zrywem Żydów podczas II wojny światowej, a także pierwszym powstaniem wielkomiejskim
731I. 19 kwietnia przypada 77. rocznica wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim - największego zbrojnego zrywu Żydów podczas II wojny światowej, a zarazem pierwszego powstania miejskiego w okupowanej Europie. W otoczonym murem Getcie Warszawskim Niemcy stłoczyli ponad 400 tys. Żydów ze stolicy i okolicznych miasteczek, a także przesiedleńców z ziem wcielonych do Rzeszy. Dziesiątki tysięcy zmarły z głodu i chorób. 22 lipca 1942 r. rozpoczęła się tzw. Wielka Akcja wysiedleńcza. W ciągu dwóch miesięcy Niemcy deportowali do obozu zagłady w Treblince ok. 300 tys. więźniów getta. Tysiące zabili na miejscu. W tzw. getcie szczątkowym pozostało już tylko około 60 tys. Żydów. Byli to głównie ludzie w sile wieku, bez rodzin, zatrudnieni w niemieckich warsztatach produkcyjnych, tzw. szopach. W tych warunkach, gdy nie pozostawało już nic do stracenia, w środowiskach żydowskiej młodzieży narodziła się myśl o zbrojnym oporze. 19 kwietnia 1943 r., w wigilię święta Pesach, niemieckie oddziały liczące 2 tys. ludzi weszły do getta w celu jego likwidacji. Do walki z nimi stanęło kilkuset słabo uzbrojonych członków Żydowskiej Organizacji Bojowej, którzy stawiali zacięty opór przez kilka tygodni wśród gruzów systematycznie niszczonego getta. Powstanie w Getcie Warszawskim było największym zbrojnym zrywem Żydów podczas II wojny światowej. Powstańcy walczyli w wyjątkowo ciężkich warunkach, ukrywając się w piwnicach i kanałach, bez dostępu do jakichkolwiek zapasów. Zainspirowali Żydów do stawienia oporu przed eksterminacją w Treblince i Sobiborze, a także w innych miejscach Europy. 8. edycja akcji społeczno-edukacyjnej nt. Powstania w Getcie Warszawskim Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zainicjowało Akcję Żonkile dla upamiętnienia Powstania w Getcie Warszawskim. Od prawie dekady 19 kwietnia setki wolontariuszy w Warszawie i innych miastach wręczają przechodniom żółte papierowe żonkile. Akcja ma na celu podniesienie świadomości na temat Powstania i jego znaczenia. W tym roku, w związku z pandemią, Muzeum POLIN prowadzi swoją kampanię online. Zapraszamy wszystkich do przyłączenia się do obchodów. Żonkil jest symbolem pamięci Ostatni przywódca Żydowskiej Organizacji Bojowej, Marek Edelman, który przeżył likwidację getta, przez lata pielęgnował pamięć o wydarzeniach z 1943 roku. Co roku 19 kwietnia, w rocznicę powstania, składał bukiet żółtych kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Getta na Muranowie. Marek Edelman zmarł w 2009 r., ale jego dziedzictwo żyje dalej. 19 kwietnia tysiące ludzi nosi żółte papierowe żonkile jako symbol szacunku i pamięci o Powstaniu. Więcej nt. Powstania w Getcie Warszawskim oraz Akcji Żonkile można znaleźć na stronie Muzem POLIN: ___ Fot. ze slajdera: Marc Oliver Giguere
Powstanie w getcie warszawskim wybuchło 73 lata temu. To zbrojna odpowiedź na ludobójstwo [ZDJĘCIA] Raport Stroopa / IPN Powstanie w getcie warszawskim wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Był to sprzeciw żydowskiej ludności wobec decyzji Heinricha Himmlera o całkowitej likwidacji getta, a zarazem pierwsze polskie powstanie przeciwko Niemcom w czasie II wojny światowej. Choć walczący ponieśli ogromne straty, 40-56 tys, zabitych i całkowite zniszczenie terenu getta (budynki wysadzono na rozkaz Adolfa Hitlera) wydarzenie było symbolicznym sprzeciwem wobec ludobójstwa dokonanego przez Niemców. Dotarliśmy do zdjęć zamieszczonych w tzw. Raporcie Stroopa, czyli dokumencie dowódcy odpowiedzialnego za likwidację getta. Kliknij w zdjęcie, aby przejść do galerii. Powstanie w getcie warszawskim wybuchło 73 lata temuZobacz też: Jeśli jesteś zainteresowany patronatem – napisz pod adres [email protected]Jeśli chciałbyś zrobić projekt niestandardowy z – napisz pod adres [email protected]Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Powstańcy żydowscy pod strażą Niemców podczas powstania w getcie warszawskim. Fot. NAC 19 kwietnia 1943 r. żydowscy bojownicy z ŻOB i ŻZW stawili zbrojny opór oddziałom niemieckim, które przystąpiły do likwidacji warszawskiego getta. W trwających blisko miesiąc walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy. "Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy" - mówił o podjętej wtedy walce Marek Edelman, jeden z przywódców powstania."Powstanie nie było porywem walczących o zwycięstwo i laury, tylko kamieniem rzuconym przeciwko ideologii dzikiej, wyzbytej cech człowieczych i przeciw olbrzymiej sile państwa w centrum Europy rządzonego przez zgraję morderczych oprawców w obliczu milczącego świata. Ten czyn, który wrył się w pamięć i świadomość ludzką, przybiera miarę mitu, buntu słabych i opuszczonych przeciw niesamowitym, niszczącym siłom i zasługuje na nowe przykazanie: nigdy więcej" - pisał prof. Israel Gutman. (" Fundacja Shalom) Warszawskie getto było największym spośród założonych przez Niemców. Według spisu dokonanego na rozkaz władz niemieckich przez Judenrat w październiku 1939 r. w Warszawie przebywało ok. 360 tys. Żydów. Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do obozu zagłady w Treblince 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana. Ich liczba zwiększyła się po zarządzeniu wydanym 30 października 1939 r. przez Heinricha Himmlera, które nakazywało przesiedlenie ludności polskiej i żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa z ziem włączonych do Rzeszy. W jego wyniku od listopada 1939 r. do października 1940 r. do Warszawy przybyło ok. 90 tys. Żydów. CZYTAJ TAKŻE Getto warszawskie Mimo że liczba mieszkańców getta na skutek wysokiej śmiertelności i ucieczek pozornie malała, to kolejne migracje wciąż zagęszczały getto, którego terytorium kurczyło się. Od stycznia do marca 1941 r. przybyło do niego ok. 50 tys. Żydów z zachodniej części dystryktu warszawskiego. Wtedy też liczba mieszkańców getta osiągnęła maksimum i wynosiła ok. 460 tys. Żydzi przebywający w getcie żyli w strasznych warunkach. Marek Stok tak w swoich pamiętnikach opisywał warszawskie getto w zimie 1941 r.: „Tysiące nędzarzy, żebraków stale biwakuje na ulicy. To nie są ludzie – jakieś straszliwe mary. Upiorne postacie w brudnych łachmanach, szmatach, wychudzone twarze o rozgorączkowanych oczach i spuchniętych z głodu nogach. Są wszędzie. Na podwórkach, na chodnikach, pod murami i na jezdniach, zawodzą, krzyczą, proszą o jałmużnę. (...) Nie można przejść dłuższego odcinka ulicami, by nie spotkać trupów ludzkich. Leży trup w łachmanach na chodniku, a ludzie spiesznie, starając się nie patrzeć, przechodzą obok, aż jakaś litościwa dusza przykryje go gazetami. Trupy mężczyzn, kobiet, dzieci. Na wszystkich ulicach”. 22 lipca 1942 r. Niemcy przystąpili do akcji wysiedleńczej w getcie warszawskim, w którym przebywało ok. 380 tys. Żydów. W ciągu dwóch miesięcy wywieziono do Treblinki i zagazowano 300 tys. osób. W Warszawie pozostało ok. 60 tys. osób narodowości żydowskiej, z czego połowa nielegalnie. 20 tys. przedostało się na "aryjską" stronę miasta. Świadomość, że naziści dążą do całkowitej eksterminacji Żydów, zmieniła charakter żydowskiego ruchu oporu. 28 lipca 1942 r. w warszawskim getcie utworzono pierwszą Żydowską Organizację Bojową (ŻOB), którą 15 października 1942 r. rozszerzono o kolejne ugrupowania. CZYTAJ TAKŻE Żydowska Organizacja Bojowa Założycielami ŻOB byli Icchak Antek Cukierman, Cywia Lubetkin, Marek Edelman, Josef Kapłan i Mordechaj Tanenbaum. Komendantem ŻOB został Mordechaj Anielewicz. Organizacja liczyła ok. 500 członków, nawiązała kontakt z polskim podziemiem (Komenda Główna AK) i planowała stawianie oporu Niemcom w czasie kolejnych akcji wysiedleńczych. Poza ŻOB w getcie działał także Żydowski Związek Wojskowy (ŻŻW), którego członkowie wywodzili się z przedwojennego żydowskiego ruchu narodowego, Betaru. O działalności ŻZW wiadomo jednak niewiele. Ogromna większość bojowców tej formacji poległa w powstaniu w getcie. Autorzy wydanej w 2012 r. książki "Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wokół Żydowskiego Związku Wojskowego" Dariusz Libionka i Laurence Weinbaum dowodzą, że historia tego ugrupowania stała się przedmiotem wielu manipulacji i zafałszowań. Ich przykładem jest osoba Mieczysława Apfelbauma, rzekomego dowódcy ŻZW, który według obu badaczy jest postacią fikcyjną. Zdaniem autorów publikacji za właściwych przywódców ŻZW należy uznać Leona Rodala i Pawła Frenkla. Chociaż podejmowane przed wybuchem powstania próby połączenia ŻOB i ŻZW nie powiodły się, to podczas walk w kwietniu 1943 r. obie organizacje współpracowały ze sobą. Zakres ich działań oraz rola odegrana w trakcie powstania do dzisiaj budzą jednak dyskusje. 8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo. Podstawowym problem żydowskich bojowników z ŻOB i ŻZW był brak broni. Niewielkie dostawy od polskiego podziemia nie wystarczały. Starano się więc różnymi sposobami zdobywać broń po "aryjskiej" stronie i dostarczać ją na teren getta. W podziemnych wytwórniach produkowano butelki zapalające, żarówki wypełnione kwasem siarkowym i granaty. Jesienią 1942 r. na terenie getta mieszkańcy zaczęli budować tunele, bunkry i schrony. Większość z nich nie miała już złudzeń, co do niemieckich planów i zdawała sobie sprawę, że ludność wywożona z getta jest mordowana. CZYTAJ TAKŻE Żydowski Związek Wojskowy Do pierwszego wystąpienia zbrojnego doszło w getcie 18 stycznia 1943 r., kiedy wkroczyły do niego oddziały niemieckie mające deportować do obozu zagłady w Treblince 8 tys. Żydów. Tym razem jednak Niemcy napotkali zbrojny opór członków ŻOB. W ciągu czterech dni nierównej walki poległo kilkuset Żydów. Naziści wywieźli w tym czasie ok. 4 tys. osób, ale potem akcja została przerwana. Walki wybuchły na nowo rankiem 19 kwietnia 1943 r., kiedy 850 żołnierzy Waffen-SS uzbrojonych w karabiny maszynowe, miotacze płomieni, działka, wozy pancerne i czołgi wkroczyło na teren getta bramą od strony Nalewek. Zostali oni zaatakowani przez żydowskich powstańców, którzy w pierwszym starciu odnieśli sukces. Po południu tego samego dnia, liczniejsze i lepiej uzbrojone oddziały niemieckie ponownie wkroczyły na teren getta. Dowodził nimi gen. SS Jurgen Stroop. W walkach wzięło udział ok. tysiąca słabo uzbrojonych powstańców. Niemcy przeciwstawili im ponad 2 tys. żołnierzy Wehrmachtu, SS oraz pomocniczych oddziałów ukraińskich, litewskich i łotewskich. Przeciwko powstańcom użyte zostały pojazdy opancerzone oraz artyleria. Przez blisko miesiąc warszawskie getto prowadziło bój z wojskami niemieckimi. Najcięższe walki toczyły się w rejonie ul. Zamenhoffa i Nalewek oraz na pl. Muranowskim. Niemcy systematycznie posuwali się w głąb getta. Paląc i niszcząc dom po domu zmuszali ludność cywilną do opuszczania bunkrów i schronów. Podejmowane w ograniczonym zakresie przez polskie podziemie (nieliczne oddziały Kedywu, Socjalistycznej Organizacji Bojowej i GL) próby pomocy osamotnionym bojownikom żydowskim zakończyły się niepowodzeniem. OGLĄDAJ RÓWNIEŻ J. Leociak: Dziś z czasów przedwojennej zabudowy getta możemy dostrzec tylko okruchy W trakcie walk w getcie ŻOB skierowała do Polaków apel, kolportowany po aryjskiej stronie, w którym pisano "Polacy, Obywatele, Żołnierze Wolności. (...) Wśród dymu pożarów i kurzu krwi mordowanego getta Warszawy - my więźniowie getta, ślemy wam bratnie serdeczne pozdrowienia. Wiemy, że w serdecznym bólu i łzach współczucia, że z podziwem i trwogą o wynik tej walki przyglądacie się wojnie, jaką od wielu dni toczymy z okrutnym okupantem. Lecz wiedzcie, że każdy próg getta, jak dotychczas, tak i nadal będzie twierdzą, że możemy wszyscy zginąć w tej walce, lecz nie poddamy się, że dyszymy, jak i wy, żądzą odwetu i kary za wszystkie zbrodnie wspólnego wroga. Toczy się walka o naszą i waszą Wolność. O wasz i nasz - ludzki, społeczny, narodowy - honor i godność. Pomścimy zbrodnie Oświęcimia, Treblinki, Bełżca, Majdanka! Niech żyje braterstwo broni i krwi walczącej Polski!". 8 maja Niemcy odkryli i otoczyli ogromny schron przy ul. Miłej 18, w którym znajdowało się kilkuset ludzi, w tym sztab ŻOB i ponad 100 żydowskich bojowników. Na wezwanie Niemców cywile wyszli, natomiast większość powstańców razem z dowódcą Mordechajem Anielewiczem popełniła samobójstwo. Powstanie, pomimo apeli rządu polskiego w Londynie, nie wywołało żadnych reakcji aliantów. W proteście przeciwko obojętności świata wobec tragedii narodu żydowskiego, 12 maja 1943 r. członek Rady Narodowej RP w Londynie Szmul Zygielbojm popełnił samobójstwo. Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli walcząc w oddziałach partyzanckich, w powstaniu warszawskim lub zostali wydani Niemcom. Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB - Icchak Cukierman i Marek Edelman. W walkach na terenie getta śmierć ponieśli także niemal wszyscy żołnierze ŻZW. W liście zaadresowanym do prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Władysława Sikorskiego pisał: "Wśród murów getta odbywa się obecnie ostatni akt tragedii jakiej nie znała historia. Odpowiedzialność za zbrodnie wymordowania całej ludności żydowskiej w Polsce spada w pierwszym rzędzie na samych morderców, ale pośrednio obciąża ona także całą ludzkość, narody i rządy państw sojuszniczych, które do tej pory nie usiłowały przeprowadzić konkretnej akcji celem wstrzymania tej zbrodni. Przypatrując się biernie wymordowaniu milionów bezbronnych zamęczonych dzieci, kobiet i mężczyzn, stały się te kraje wspólnikami zbrodniarzy. (...) Nie mogę pozostać w spokoju. Nie mogę żyć, gdy resztki narodu żydowskiego w Polsce, którego jestem przedstawicielem, są likwidowane. (...) Śmiercią swoją pragnę wyrazić najsilniejszy protest przeciw bierności, z którą świat przygląda się i dopuszcza do zagłady ludu żydowskiego". Powstańcy w małych, rozproszonych grupach walczyli do 16 maja 1943 r. Tego dnia gen. Stroop ogłosił koniec akcji pacyfikacyjnej i na znak zwycięstwa rozkazał wysadzić w powietrze Wielką Synagogę na Tłomackiem. OGLĄDAJ RÓWNIEŻ Historyk IPN o kacie warszawskiego getta: nie poczuwał się do żadnej winy W raporcie sporządzonym na temat likwidacji warszawskiego getta Stroop pisał: "Stawiany przez bandytów opór mógł zostać złamany tylko przez energiczną i niezmordowaną, trwającą dzień i noc akcję bojową oddziałów szturmowych. Dnia 23 kwietnia 1943 r. Reichsfhrer SS za pośrednictwem wyższego dowódcy SS i policji "Wschód" w Krakowie wydał rozkaz przeszukania z największą bezwzględnością i nieubłaganą surowością getta warszawskiego. Dlatego też zdecydowałem się teraz na całkowite zniszczenie żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej przez spalenie wszystkich bloków mieszkalnych, łącznie z blokami przy zakładach zbrojeniowych. (...) ostrzeżono ludność aryjską, że ten, kto świadomie udzieli schronienia Żydowi, a w szczególności poza żydowską dzielnicą mieszkaniową da pomieszczenie, wyżywienie lub ukryje Żyda, będzie ukarany śmiercią". Getto warszawskie zostało zrównane z ziemią. Według raportów gen. Stroopa od 20 kwietnia do 16 maja 1943 r. w wykrytych i zlikwidowanych bunkrach znajdowało się ponad 56 tys. Żydów. Około 6 tys. zginęło na miejscu w walce, na skutek pożarów czy zaczadzenia. 7 tys. Żydów naziści zamordowali na terenie getta, tyle samo wysłano do Treblinki. Pozostała grupa ok. 36 tys. została wysłana do innych obozów, przede wszystkim do Auschwitz i Majdanka. Straty niemieckie wynieść miały według tych samych raportów kilkunastu zabitych i kilkudziesięciu rannych. Źródła żydowskie i polskie podają, że były one kilkakrotnie wyższe. Spośród żołnierzy ŻOB powstanie w getcie przeżyło kilkudziesięciu. Większość z nich jednak nie doczekała końca wojny, zginęli walcząc w oddziałach partyzanckich, w powstaniu warszawskim lub zostali wydani Niemcom. Wojnę przeżyło tylko kilku, w tym dwaj członkowie dowództwa ŻOB - Icchak Cukierman i Marek Edelman. W walkach na terenie getta śmierć ponieśli także niemal wszyscy żołnierze ŻZW. O podjętej 19 kwietnia 1943 r. walce tak mówił Marek Edelman: "Nie marzyliśmy o polskich czy angielskich komandosach, którzy przychodzą nam z pomocą. Śniła nam się broń. Wiem, wiem, że to by nic nie zmieniło. Ale - jak mówi piosenka - +nie chodzi o to, aby dojść do celu, ale o to, żeby iść po słonecznej stronie+. Wygrać nie mogliśmy, ale chcieliśmy iść po słonecznej stronie. Są takie piękne słowa: godność, człowieczeństwo. Tego broniliśmy". ("W czterdziestą rocznicę. Agonia, walka i śmierć warszawskiego getta. M. Edelman +Getto walczy+") Powstanie w warszawskim getcie rozbudziło wolę walki w innych ośrodkach. Do wystąpień zbrojnych, jednak na dużo mniejszą skalę, doszło m. in. w gettach w Białymstoku, Będzinie, Częstochowie i Wilnie. Mariusz Jarosiński (PAP) mjs/ ls/
Tegoroczne oficjalne obchody 73. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim rozpoczną się we wtorek, 19 kwietnia o godzinie 12 w południe przed Pomnikiem Bohaterów Getta. W całej Warszawie po raz kolejny odbędzie się też akcja „Żonkile”. Tradycyjnie 19 kwietnia, w dniu wybuchu powstania w warszawskim getcie, przedstawiciele organizacji żydowskich, instytucji państwowych i miejskich oraz Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata i warszawiacy złożą hołd bohaterskim powstańcom przed Pomnikiem Bohaterów Getta na Muranowie (pomnik znajduje się na ulicy Ludwika Zamenhoffa przed Muzem Żydów Polskich POLIN).Uroczystości rozpoczną się o punktualnie o godz. 12. Przemówienie ma wygłosić prezydent Andrzej Duda. Następnie uczestnicy złożą kwiaty przy kolejnych miejscach pamięci, związanych z Gettem Warszawskim, a oficjalne uroczystości zakończą się na Umschlagplatz (ul. Stawki 4/6). Wieńce zostaną też złożone przed pomnikiem Żegoty, pomnikiem Szmula Zygielbojma, bunkrem Anielewicza, tablicą Pawła Frenkla, (ul. Muranowska 1) oraz przed Enklawą Getta (ul. Sienna 55)O godz. w Muzeum Historii Żydów Polskich, Stowarzyszenie Żydów Kombatantów i Poszkodowanych w II Wojnie Światowej, uhonoruje medalami „Powstanie w Getcie Warszawskim” osoby zasłużone dla dialogu zakończą się koncertem w Muzeum Niepodległości w Warszawie (al. Solidarności 62). Zabrzmią utwory Jana Sebastiana Bacha, Fryderyka Chopina, Mieczysława Weinberga, Paula Hindemitha, a także poezja: Władysława Szlengla, Czesława Miłosza, Icyka obchodów jest Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce oraz Muzeum Żydów Polskich POLIN, które wewtorek będzie czynne dla zwiedzających do godziny 20. Przez cały dzień prawie tysiąc wolontariuszy będzie na ulicach rozdawało papierowe kwiaty związane są z postacią ostatniego przywódcy powstania, Marka Edelmana, który właśnie żonkile składał co roku przed Pomnikiem Bohaterów Getta. Powstanie w warszawskim getcie wybuchło 19 kwietnia 1943 r., zostało stłumione przez Niemców 16 maja. Był to pierwszy zryw powstańczy w okupowanej przez hitlerowców Europie. Bezpośrednim impulsem do wybuchu zrywu była decyzja o likwidacji getta warszawskiego podjęta w ramach realizowanego przez hitlerowców planu zagłady Żydów.
Obchody 73. rocznicy powstania w getcie warszawskim, 18 kwietnia 2016 r. Fot. Piotr SmolińskiWe wtorkowe południe przy pomniku Bohaterów Getta na warszawskim Muranowie odbyły się uroczystości upamiętniające 73. rocznicę powstania w getcie warszawskim. W obchodach wzięli udział prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz ambasador Izraela Anna To dzień hołdu bohaterom, którzy chcieli walczyć o wolność. I nawet jeśli przewidywali, że będą umierać to chcieli umierać w walce z podniesioną głową. To dzień uczczenia godności, godnej postawy – mówił prezydent że w miejscu gdzie odbywała się uroczystość było warszawskie getto, w którym zamknięto "zwykłych polskich obywateli, którzy urodzili się i żyli na polskiej ziemi". - I nagle na świecie zrodziła się ideologia, która postanowiła najpierw zepchnąć ich na margines tylko dlatego, że byli Żydami, a potem odebrać im życie – mówił przykład podał ustawy norymberskie w Niemczech i noc kryształową, która była pogromem Żydów na terenie Niemiec. - To było coś co działo się z w Europie zanim jeszcze wybuchła wojna. Ten proceder został zwieńczony niewyobrażalnym ludobójstwem, planowym unicestwianiem narodu. Czymś co dla nas współczesnych jest trudno wyobrażalne – mówił Andrzej Duda. Podkreślił, że to co się działo w warszawskim getcie to nie było tylko ludobójstwo, ale było to odbieranie godności, upodlenie ludzi, zamknięcie ich za murami, głodzenie i oznakowanie. - Gdy przystąpiono do likwidacji getta, młodzi ludzie powiedzieli „Nie! Nie będziemy ginęli na kolanach. Będziemy umierali z podniesioną głową”. I zrobili to. Stanęli do bohaterskiej, choć z góry wiadomo, że beznadziejnej walki. Z góry mieli świadomość że nie wszyscy przeżyją, ale stanęli do pierwszego miejskiego powstania w Europie. Walczyli bohatersko – mówił zaznaczył, że wiele z osób uwięzionych w getcie mogło próbować ucieczki zamiast walki. Jednak wybrali powstanie. - Dlatego nie uciekli, że tu się wychowali, także na tej ziemi, w tradycji insurekcji, powstań, kiedy walczono o odzyskanie niepodległości. Wszędzie tam ginęli polscy żołnierze, wśród nich wielu Żydów, którzy Polskę uważali za swoją ojczyznę. To może ta tradycja która tchnęła z poezji Mickiewicza, z powieści Sienkiewicza, z poezji Słowackiego, która na pewno ich przenikała. To ona w jakimś stopniu kazała im chwycić za broń i stanąć do walki – że obecni przed pomnikiem Bohaterów Getta zabrali się, żeby „głośno powiedzieć "nie" dla dzielenia wspólnoty, "nie" dla dzielenia ludzi jakimkolwiek murem, bez względu na pochodzenie czy wiarę, "nie" dla upodlenia, "nie" dla łamania podstawowych praw ludzkich”. - Jesteśmy tutaj po to by pokazać że jesteśmy razem w geście solidarności. Jest to historia wspólnego życia na tych ziemiach Polaków i Żydów przez ponad tysiąc lat. To jest historia wzajemnego szacunku, żywej pamięci tych którzy walczyli za naszą wolność. Cześć i chwała bohaterom powstania w getcie warszawskim – zakończył wystąpieniu głowy państwa głos zabrała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Chylę czoła przed bohaterstwem żydowskich bojowników. Pozostawili nam jednak testament – sprzeciw wobec dyskryminacji - mówiła. Przypomniała, że jeszcze rok temu, podczas obchodów pod pomnikiem Bohaterów Getta Władysław Bartoszewski mówił, że istnieją wartości ponadczasowe, także zawarte w dekalogu. - To tolerancja, poszanowanie drugiego człowieka. Niestety odejście od tych wartości może się skończyć tragicznie – mówiła ze niedawno we Wrocławiu spalono kukłę Żyda. - Nie może tak być, że w kraju w którym działy się tak straszne rzeczy jest chociażby ciche przyzwolenie na tego typu postępowanie. Ze strony rządzących nie może być też cichego sprzeciwu wobec takich działań. Nasz sprzeciw musi być głośny i stanowczy, bo tego oczekują od nas Polacy – mówiła. Prezydent Warszawy oznajmiła, że dwa dni temu podpisała dokument, w którym burmistrzowie stolicy zadeklarowali, że Warszawa jest miastem otwartym dla każdego, niezależnie od rasy, światopoglądu, zaś antysemityzm "jest skierowany na kluczowe wartości każdego demokratycznego, pluralistycznego społeczeństwa".Na koniec głos zabrała ambasador Izraela Anna Azari. - Za cztery dni minie rok od śmierci profesora Władysława Bartoszewskiego. Dokładnie rok temu mówił o poszanowaniu ponadczasowych wartości. Zaczęłam się zastanawiać, co będzie gdy umrą osoby będące świadkami powstania w getcie. Musimy pamiętać o tym wydarzeniu. Data rozpoczęcia powstania w warszawskim getcie stała się dla Izraelczyków jednym z najważniejszych symboli ich społeczeństwa i bohaterskiej walki o wolność – mówiła zakończeniu przemówień delegacje rządowe i pozarządowe złożyły wieńce pod pomnikiem Bohaterów uczestnicy przejdą przed pomnik Żegoty, Szmula Zygielbojma, Bunkier Anielewicza, na Umschlagplatz i do Enklawy uroczystościom towarzyszy akcja „Żonkile”, która ma na celu upamiętnienie bohaterów przed rozpoczęciem głównych uroczystości, przy ul. Świętokrzyskiej 30 została odsłonięta tablica upamiętniająca Raula Wallenberga, który ocalił przed śmiercią ok. 100 tys. węgierskich Żydów. Z kolei na placu Grzybowskim otwarto wystawę poświęconą Wallenbergowi, pt. „Nie mógłbym postąpić inaczej”.Powstanie w getcie warszawskim wybuchło 19 kwietnia 1943 r. i trwało do połowy maja. Było pierwszą akcją zbrojną tak o dużej skali podjętą przez żydowskie organizacje podziemne przeciwko Niemcom, jak również pierwszym miejskim powstaniem w okupowanej przyczyną powstania była decyzja o likwidacji getta warszawskiego podjęta w ramach realizowanego przez hitlerowców planu zagłady europejskich Żydów.
73 rocznica powstania w getcie warszawskim